2010. március 17., szerda

Első fordításom (lengyel eredeti)

Listy do Syna - Wioletta Mikusek
LIST 1
Witaj Synu!
Piszę do Ciebie, choć wiem, że mi nie odpiszesz! Masz przecież dopiero dwa dni. Właśnie dziś 48 godzin po twoich narodzinach zdiagnozowano u Ciebie trisomię 21. Nic Ci to nie mówi?! Ja wiem! Mnie mówi jedno: “mamy problem synu!”.
A przecież miało być inaczej, synu! Miałeś być dużą zdrową dziewczynką! Jedyne, co się sprawdziło, to że jesteś duży (ważysz 3650).
Siedzę i patrzę przez szybę inkubatora, jak bezwładnie leży Twoje ciało. A przecież miało być inaczej, synu! Jeszcze dwa dni temu byłam inną osobą, teraz to, co było już nie wróci. Diagnozy synu są fatalne. Możesz mieć wadę serca, wadę układu pokarmowego, wadę nerek, białaczkę itd.
A intelektualnie nie będziesz rozwijał się dobrze. A przecież miało być inaczej, synu!
Bądź dzielny synu! Bo ja już nie mam siły. Ty musisz jej mieć za nas dwoje!
Mama.
LIST 10
Witaj synu!
Dopiero teraz Cię poznaję, Twoje zwyczaje, Twoje upodobania. Tak wiele czasu zabrał nam zespół Downa. Patrzę na Ciebie i wiedzę dwie osoby: Ciebie i zespół Downa. Zespół Downa to takie Twoje alter ego. Ty i on jesteście nierozerwalni. Tak, jak ja nie zmienię koloru skóry, czy długości palców, Ty nie pozbędziesz się nigdy jego. Mam więc wybór: albo go polubić, albo z nim walczyć! Tylko czy walka nie jest skazana z góry na porażkę?! Przecież jeśli zabije “jego” zabije też Ciebie!
Twoja mama.
RAZEM: 11 i 13
LIST 11
Cześć Stasiu!
Dziś przyszły wyniki kariotypu. Masz zespół Downa. W 21. parze chromosomów jest dodatkowy, trzeci chromosom. Teraz wedle ludzi i prawa jesteś osobą niepełnosprawną. Nie jesteś słodkim, zdrowym bobasem! Jesteś dzieckiem z trisimią 21. Kiedy dziś, po raz kolejny, zadawałam sobie pytanie: “dlaczego mnie to spotkało?”, uświadomiłam sobie, że to nie mnie, lecz Ciebie spotkało.
Mama.
LIST 13
Stasiu!
Dziś Twój Wielki Dzień. Twoje Chrzciny. Choć zostałeś już ochrzczony w Szpitalu, to nie chcę o tym pamiętać, bo to był smutny czas. Dziś chcę się cieszyć! Dziś chcę się radować! I nic nie przeszkodzi mojemu szczęściu! Jesteś małym aniołkiem! Aniołkiem z Trisomią 21.
Twoja Mama.
LIST 14
Witaj synu!
Chyba powoli zaczynam godzić się z tym, co się stało. Zresztą, czy mam inne wyjście? Owszem mam! Ale do czego by ono nas doprowadziło? Uświadomiłam sobie, że dzięki Tobie (a raczej dzięki Twojej wadzie genetycznej) stałam się lepszą matką!!! Kiedy urodziłam Marysie (Twoją siostrę) jeszcze leżąc w szpitalu zaplanowałam jej życie, edukację, kiedy zda First Certificate, a kiedy Telca z francuskiego lub niemieckiego. Zrozumiałam, że nie urodziłam was po to, żebyście spełniali moje oczekiwania, lecz po to, żebyście byli dobrymi i szczęśliwymi ludźmi.
Twoja siostra zawdzięcza Ci już tak wiele, choć jesteś taki malutki.
Mama.
LIST 18

Witaj synu!
Dziś byłam w Stowarzyszeniu Rodzin i Opiekunów Dzieci z Zespołem Downa "Bardziej Kochani". Bałam się tej wizyty, bałam się spojrzeć prawdzie w oczy. Bałam się, bo wiedziałam, że mnie nikt nie będzie oszukiwał. Nikt nie powie, że skończysz studia, wynajdziesz lekarstwo na raka, czy wejdziesz na najwyższy szczyt Świata. I miałam rację! Ta prawda jednak nie bolała. Dlaczego? Nie wiem. Może dlatego, że patrzyłam na ludzi, którzy przeszli przez to samo, a mimo to uśmiechają się. To dało nadzieję. Dało nadzieję, że będzie dobrze.
Śpij synu, bo już późno.
Mama.


LIST 21

Cześć Stasiu!
Dziś uświadomiłam sobie, że ludzie są bezwzględni, że ludzi nie mają szacunku dla czyjegoś cierpienia. Dziś zadzwoniła do mnie znajoma, która rozmawiając ze mną powiedziała, że nareszcie coś mi się w życiu nie udało. Mówiła o Tobie synu. Co powinnam zrobić synu? Jakich słów użyć? Czy może nie mówić nic? Doradź mi synu! Doradź, bo ja nie wiem!!!
Mama.
LIST 23
Witaj synu!
Męczy mnie już ta wszechogarniająca beznadzieja. Męczy mnie już to ciągłe zadawanie tych samych pytań: Za co? Dlaczego? Czemu to ma służyć?
Przecież w końcu powinnam zrozumieć, że tam „po drugiej stronie” nie ma znaczenia, ile kto ma chromosomów lub jakie wykształcenie zdobył! Tak naprawdę istotne jest, jakim się jest człowiekiem!Czy kiedyś wreszcie to zrozumiem?
Pomóż mi synu! Pomóż proszę!
Mama.
LIST 33
Synu!
Dziś kończę 30 lat. Co w ciągu tych lat udało mi się zrobić, a czego nie? Ile okazji straciłam, a ile zdołałam wykorzystać? Tego nie wiem. Wiem za to, że jestem 30-letnią zamężną kobietą z dwójką dzieci: 3,5letnią Marysią i z Tobą Stasiu (niespełna rocznym chłopcem z zespołem Downa). Jestem 30-letnią kobietą po wyższych studiach, bez pracy. Jestem 30-letnią kobietą o bladej twarzy i smutnych niebieskich oczach. Nie brzmi optymistycznie? To prawda, nigdy nie byłam dobra w robieniu bilansów z czegokolwiek (a tym bardziej z własnego życia).
Zatem czemu czuję się szczęśliwa!? Może dlatego, że nasza rodzina, mimo sztormów, trwa. Może dlatego, że mamy bliskich, którzy nas wspierają (znajomi i przyjaciele nie zdali egzaminu, nie mam ochoty dopuścić ich do poprawki). Może dlatego, że nie poddałam się: schudłam po porodzie 15 kilogramów, dużo ćwiczę, uczę się rosyjskiego i angielskiego... Co tu dużo mówić: SILNA ZE MNIE KOBIETA!
Jestem 30-letnią silną kobietą. Mam nadzieje, że jesteś za mnie dumny synu!
Mama.
LIST 34
Witaj synu!
Kilka dni temu skończyłam 30 lat, a Ty za miesiąc skończysz rok. Zamierzam wkrótce iść do pracy. Wiesz, co to oznacza?! Możemy nie widzieć się w ciągu dnia nawet 10 godzin. Wiem, że będzie to trudne dla Ciebie, ale mam wrażenie, że trudniejsze będzie dla mnie! Mam tylko nadzieje, że nie zabiją mnie wyrzuty sumienia i niewybredne komentarze “życzliwych”: zostawiasz chore dziecko; co z rehabilitacją?; nie będziesz mieć do siebie żalu?; przecież on ma zespół Downa powinnaś się poświęcić.
Decyzja moja jest słuszna (głęboko w to wierzę). Krok po kroku dojdę tam gdzie chcę, osiągnę wybrany cel, muszę tylko być konsekwentna! Mimo, że urodziłam dziecko z zespołem Downa mam prawo do marzeń, realizacji pragnień, kariery zawodowej! A jeśli komuś się to nie podoba, to trudno! Wiem, że Ty mnie kochasz i wiem, że nie przestaniesz kochać mnie nawet wówczas, gdy pójdę do pracy!
Twoja mama.

Nincsenek megjegyzések: